Poszukujemy w lasach św. Jana Gwalberta

Poszukujemy w lasach św. Jana Gwalberta

Nasi seniorzy postanowili przywrócić pamięci współczesnych zapomnianego patrona leśników, który w „Cienistej Dolinie” Vallombrosa, wraz ze swoimi współbraćmi żył bardzo skromnie, modląc się i sadząc las, troszcząc się o drzewa, ptaki, zwierzęta. Postanowili także odnaleźć przedstawienia św. Jana Gwalberta i miejsca kultu w polskich lasach.

– Kto jest patronem leśników? – na to pytanie najczęściej odpowiadamy, że św. Hubert lub św. Franciszek. Tymczasem uczestnicy projektu „Przez pokolenia przez świat. Małe i duże wycieczki krakowskich seniorów” podczas pobytu w Dolinie Grzybowskiej na terenie Nadleśnictwa Krzeszowice po długiej dyskusji przypomnieli postać św. Jana Gwalberta – tego który lasem się opiekował, a o którym troszkę zapomniano. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę lub obraz?
Postać Jana Gwalberta przypomniał w 1987 r. papież Jana Paweł II w Dolomitach, podczas Mszy św. dla leśników odprawionej przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Powiedział wówczas: „Jan Gwalbert (…) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić.

Jan Gwalbert urodził się we Florencji w 995 r. (niektóre źródła podają rok 1000). Otrzymał staranne wykształcenie i prowadził wystawne życie. Podczas wojny między miastami zamordowano jego brata. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan postanowił pomścić jego i zaczął tropić mordercę. Odnalazł go w gospodzie w Wielki Piątek. Morderca żałował za popełniony czyn, rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu i błagał o przebaczenie. „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” – powiedział Jan i – jak mówią niektóre przekazy – wziął go nawet do swego domu i uczynił swoim bratem.
Po tym wydarzeniu przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, wstąpił do klasztoru benedyktynów, gdzie szybko dostrzeżono jego cnoty i proponowano mu zaszczyty. Chcąc się doskonalić usunął się na ubocze. Osiadł w lasach „Cienistej Doliny” (Vallombrosa), zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu.
Jego wspomnienie obchodzone jest 12 lipca.

 

Zdjęcie pochodzi ze strony: http://www.polskiekrajobrazy.pl/


Comments are closed.